pierwszy "normalny" (nie lubię tego słowa) wpis na moim blogu, wiec ja postaram sie, żeby był totalnie nienormalny. Zapewne większość jest zdziwiona, że nie ma tu informacji o mojej rodzinie, przyjaciołach, miejscu zamieszkania, bla bla bla bla bla bla, ale po pierwsze TO JEST, K***A MÓJ BLOG, WIĘC WSZYSTKO BĘDZIE TU ZROBIONE INACZEJ, NIŻ LOGIKA TEGO WYMAGA, po drugie zaś, muzyka zajmuje naprawde ważne miejsce w moim życiu (ci, co mnie znają, mogą poręczyć).
Mój ulubiony gatunek to zdecydowanie metal i jego odłamy, mimo tego staram się nie szufladkować, a dzielić tylko na kapele, które lubię i te zupełnie niezjadliwe.
Jako, że nie chce odstraszyć sporej rzeszy czytaczy (hic!) tego bloga, którzy niewątpliwie są neokids'ami, rozpocznę od muzyki będącej połączeniem rapu (błee), gitarowych riffów(mmmm) i świetnego, typowo metalowego wokalu. Chodzi o Linkin Park (dalej zwany LP, ze względu na lenistwo autora i fakt, że używa wielu dziwnych skrótów, o tym później:))
w sumie mógłbym teraz gadać godzinami o tym zespole, tylko występuje jeden problem- kto by to czytał? :D. Polecam więc tylko muzykę Linkin Park, załączając kilka linków na youtube...Bo to przecież legalne, co nie? :)
Najnowszy kawałek Linkinów, czyli promująca płytę Minutes to Midnight piosenka "What I've Done"
Mój ulubiony kawałek LP ever, czyli No More Sorrow podczas występu na AOL Music Sessions
reszte możecie poszukac przecież sami, dla chcącego nic trudnego ;)
P.S. Linkin Park wystąpił 13 czerwca tego roku na koncercie w Chorzowie. Niestety zabrakło mnie tam ;(